Najlepsze artykuły w sieci.
12 lutego
Kilka dni temu rozpocząłem naukę języka hiszpańskiego. Wiem, iż brzmi to wręcz śmiesznie, ale co tam, raz się żyje. Hiszpański to jeden z najważniejszych języków na świecie. Wiadomo, iż jest w ścisłej czołówce z chińskim i angielskim. Jako, że chiński jest niesamowicie trudny, a angielski znam bardzo dobrze, mój wybór padł na hiszpański. Prawdą jest, iż nie mam za wiele czasu ostatnio, tak więc nie mogę się zapisać na żaden kurs, wiec korzystam ze stron internetowych, które oferują darmową naukę języka hiszpańskiego. Rozważałem nawet korepetycje z hiszpańskiego, ale jak wspomniałem, mam ostatnio na prawdę mało czasu, więc na razie sobie odpuściłem. Znalazłem za to kilka ciekawych tekstów na innych stronach, jak ludzie się uczą języka. Pozwoliłem sobie skopiować kilka z nich. W większości są to teksty z forum językowego dotyczącego języka hiszpańskiego, więc nie powinno być żadnych problemów z prawami autorskimi. Zresztą od czego jest prawo cytatu
“Zaczęło się to dość dawno. Kiedy oglądałam 1-szą telenowelę “Maria la del Barrio”, mimochodem usłyszałam kilka słów: buenos días, gracias, mamá i hijo. Po jakimś czasie postanowiłam je zapisać w takiej formie, w jakiej były wymawiane, gdyż nie znałam hiszpańskiej pisowni. ” - hehe, jak widać telenowele hiszpańskie po prostu rządzą. I później się dziwić że ludzie chcą znać hiszpański skoro telewizja karmi nas takimi pasztetami.
“Jakiekolwiek błędy starałam się wyeliminować już na początku, ale praktycznie graniczyło to z cudem. Nie posiadałam jeszcze Internetu, więc radziłam sobie sama. Często na poprawną pisownię danego słowa natrafiłam przypadkiem w gazecie czy telewizji. Błędy por supuesto wynikały z nieznajomości hiszpańskiej pisowni, źle usłyszanych słów, lub błędnego tłumaczenia lektora. Z czasem ograniczyłam je do minimum, gdyż otrzymałam na urodziny od siostry książkę: “Profesjonalny Kurs Języka Hiszpańskiego”.
“Początki mojej nauki były dość trudne. Udawało mi się usłyszeć co najwyżej 2 lub 3 słowa, wyrażenia z danego odcinka. Potem było ich coraz więcej. Teraz udaje mi się usłyszeć od 20 do 25 zdań. W sumie mam już zapisanych ok. 20000 słów, wyrażeń i zwrotów. Czasem zawierają one błędy, ale dzięki Internetowi i słownikom mogę je bardzo szybko poprawić.” Tą osobę po prostu podziwiam. Kto z was, kto się uczy języka, nie musi to być hiszpański, zapisał 20 tysięcy słów? Ja się uczyłem angielskiego na prawdę pilnie, praktycznie codziennie przez 2 godziny i podejrzewam, że nie zapisałem więcej niż 2000 słów, czyli 10 razy mniej!
“Na kurs hiszpańskiego niestety mnie nie stać, więc pewnie jeszcze długo będę się uczyć w taki sposób. Z jakimkolwiek Hiszpanem pewnie bym się dogadała, więc postanowiłam, iż znajdę sobie faceta Hiszpana, co w Warszawie nie jest takie trudne” - idealny sposób na naukę - metoda na hiszpana ;P A poważnie faktycznie rozmowy w obcym języku pomagają, ale żeby od razu spichcać się z Hiszpanem, tylko po po by poprawić język? A gdzie jakaś godność?
Tak więc widziecie, co osoba to inna technika. Ja osobiście będę siedział nad stroną internetową i uczył się słówek hiszpańskich. Myślę, iż tak będzie najzdrowiej ![]()
Leave a reply