Jak powszechnie wiadomo, życie to nie bajka. Fanatycy seriali polskich oczywiście mogą powiedzieć, że przecież życie to nowela, no ale nikt nie powiedział że taka, która się dobrze kończy. W sumie nie powinienem dzisiaj pisać niczego w blogu, bo podobno, jak człowiek zły to powinien włączyć sobie Family Guya i relaksować się w łóżku. Z drugiej strony nie po to człowiek płaci za domenę, żeby sobie leżała nie używana ;)

Chodzi oczywiście o szkołę. Z reguły powiem jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi albo o szkołę albo o pieniądze. W sumie w moim wypadku to chodzi nawet o obie rzeczy…. Zaczęło się niewinnie. Miał być sprawdzian z angielskiego, super, był, jest zaliczony. Kobietka jednak stwierdziła, że moja praca jest zbyt podobna do kolegii, więc musiałem pisać ponownie. Test był znacznie trudniejszy, no i nie zdałem. Niby uczyłem się, no ale że należę do żadkiego gatunku lenius pospolitus, postanowiłem wziąźć korepetycje. Popytałem znajomych, niestety nie mogli polecić mi nikogo dobrego, chyba że za taką kwotę, że bym postawił  drugą naszą klasę! (a co, skrypt znowu taki drogi nie był, dopiero jak zdobyli oglądalność to się wzięli za udoskonalanie). Tak więc zacząłem szukać ogłoszeń o korepetycje po gazetach. Oczywiście fiasko. Trzy telefony i dowiedziałem się, że mają komplet, nie wyrabiają z pracą, i w ogóle żona ich nie kocha. Cóż, jak mówiłem, życie jest nowelą. Wydzwoniłem więc moją kartę heja, niczego się nie dowiedziałem.

Po jakimś czasie olśniło mnie. Od czego jest internet? Przecież do jasnej, teraz każdy gimnazjalista ma stronę z ogłoszeniami (może na allegro była promocja? Albo dodają do neostrady?) Znalazłem stronę Giełda Korepetycji, gdzie była kilka tysięcy ogłoszeń. Wpisałem korepetycje z angielskiego i gotowe. Szybciutko wysłałem kilka maili i sprawa załatwiona. Mam korki za 20 zł za godzinę, koleś jest na piątym roku, więc jakąś tam wiedzę ma, i do tego podobno super uczu. Zobaczymy.

Jaki morał z mojej opowieści? Jest 21 wiek, google oponowało świat, a ja spędziłem pół dnia i całą kartę na szukanie ogłoszeń, zamiast jak cywilizowany człowiek, poszukać ich w internecie…..